W okolicach 50-tki polubiliśmy czytanie książek prowokujących do zastanowienia się nad własnymi przekonaniami, sposobem myślenia i działania. Jak byliśmy młodzi to raczej uważaliśmy, że wiemy lepiej a może nawet wszystko :).
Z upływem czasu doszliśmy do wniosku, że są ludzie, od których możemy się wiele nauczyć i co ważne poprawia to codzienne życie. Nie znikają nam problemy ani przykre chwile, ale umiemy sobie z nimi lepiej radzić.
Jedną z wielu przeczytanych książek jest „Nastawienie decyduje o wszystkim”. Jeff Keller nie obiecuje pasma sukcesów po zmianie nastawienia na pozytywne. Ale pokazuje szereg korzyści.
Nastawienie decyduje o wszystkim
To co ważne – nie jesteśmy skazani na jakieś określone nastawienie, nie rodzimy się z nim. Możemy w każdym momencie życia podjąć decyzję i popracować nad nastawieniem. Spotykamy różnych ludzi. Jedni wzdychają „Lata lecą, co tu panie oczekiwać”. Inni (dobiegająca do 90-tki nasza ulubiona Pani Irena) pakują walizkę i jadą na dwa tygodnie do Chin bo o tym marzyli. Nastawienie to nasz wybór i nasza decyzja. Z pozytywnym żyje się lepiej i przyciąga do siebie podobnych ludzi.
Zauważyłem, że z wiekiem moja energia do działania spada. Jako trzydziestolatek byłem bardziej żywiołowy. Pięćdziesięciolatek plus działa wolniej, stateczniej. Czy jest to proces odwracalny? Wraz z wiekiem wolniejsze są procesy życiowe, przemiana materii itp. A może moje ciało potrzebuje innego traktowania i pojawi się w nim energia? Zacząłem eksperymenty.
Dieta
Niemowle wymaga specjalnej diety. Nie można go nakarmić tym co trzydziestolatka. Nie przeżyje. Dla każdego wieku potrzebna odpowiednio dopasowana dieta. Poszukując rozwiązania wsparłem się wiedzą osób, które już problem badały. Jedna z nich to Irena Polkowska Rutenberg zaś drugą Chris Baley i jego książka książka Chis Bailey „Projekt: Produktywność” wydawnictwa Galaktyka.
Woda
Miałem nie raz pobieraną krew do badania. Kiedyś zdarzyło mi się pójść na badanie i nie napić poprzedniego dnia wody. Poinstruowany przez pielęgniarkę pamiętałem, aby następnym razem w moim organizmie była woda wypita poprzedniego dnia.
Energia=Dieta+Woda
Gdy nie piję wody moja krew ma konsystencję śmietany. Po wypiciu kilku szklanek wody przypomina gęstością mleko. W pierwszym przypadku z ledwością przechodzi przez igłę, a w drugim płynie łatwo.
Naczynia włosowate, które doprowadzają krew (a z nią tlen i składniki odżywcze) do mózgu, mięśni są cieńsze od igły. Woda rozrzedza krew. Powoduje, że wszystkie organy są dotlenione i odżywione. Jest we mnie energia. Jest to w dodatku energia naturalna,a nie wymuszona przez używki.
Kawa
Kawa powoduje u mnie pobudzenie. Gdy muszę coś zrobić, a jestem zmęczony – piję ją. Pożyczam w ten sposób energię od następnego dnia. Gdy rano wstaję – jestem zmęczony. Już na starcie moja energia jest niższa.
Cukier
Uwielbiałem cukier. Euforia po jego zjedzeniu przychodziła równie szybko jak opadało mnie zmęczenie, gdy został spalony w moim organizmie. Wtedy poziom energii był jeszcze niższy niż przed jego zjedzeniem. Zajadałem się tym co zawiera cukier. Słodkie bułki, czekolada, batoniki stanowiły stały składnik diety. Wpadłem w błędne koło. Jadłem coraz więcej słodyczy, a byłem coraz częściej senny. Pomyślałem, że na własne życzenie wyhoduję sobie chorobę pt. cukrzyca. Zacząłem ograniczać słodycze. Więcej na ten temat napisałem w tekście “Jak w pół roku straciłem 13 kg? Czyli moje BMI i dieta“.
Efekty? Jestem wolny! Nie muszę pić kawy (chyba, że dla przyjemności – poranna kawa z żoną). Nie muszę jeść słodyczy. Mam więcej energii. Piję więcej wody i sprawia mi to przyjemność. Czyli jak powiedział Jim Rohn: „Zadbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, jakie masz do życia” w moim przypadku spowodowało, że ciało za łagodniejsze traktowanie odwdzięczyło mi się z nawiązką.
Najbardziej lubimy chodzić poza miastem ale skoro zdecydowaliśmy się na citybreak to wyruszyliśmy na spacer miejski. Okazał się zresztą bardzo interesujący bo pomijając zabytki, o których za chwilę, na ulicach było mnóstwo uzdolnionych i barwnych ludzi. Grali na dudach (na filmiku nagraliśmy „Scotland The Brave”), gitarach, skrzypcach, bębnach, puszczali ogromne bańki, śpiewali, tańczyli, żonglowali, przemawiali itd. To wszystko na tle straganów z pamiątkami i świątecznymi gadżetami.
Tower Bridge
Wyruszyliśmy z hotelu do położonego niedaleko Tower Bridge. Most był opuszczony (obecnie podnosi się zaledwie kilka razy w tygodniu) i tradycyjnie robił przepiękne wrażenie. Zbudowany w XIX wieku w stylu wiktoriańskim składa się z dwóch przęseł i dwóch wież. Przez długi czas w XX wieku był ulubionym miejscem samobójców rzucających się do Tamizy co spowodowało na wiele lat zamknięcie chodników. Obecnie otwarty dla zwiedzających jest dobrym miejscem do oglądania Tamizy.
Londyn city
Słoneczna pogoda dodatkowo umożliwiała podziwianie panoramy londyńskiego City.
The Tower of London
Kolejny przystanek na trasie to położona obok Tower BridgeTwierdza Londyńska (The Tower of London). Na tablicach informacyjnych zamontowanych wzdłuż murów napisy w wielu językach, w tym również po polsku.
Następnie wybraliśmy wariant chodzenia wzdłuż Tamizy i ruszyliśmy w stronę Parlamentu. Na wysokości wieżowca The Shard (72 piętrowy wieżowiec z biurami, gastronomią, hotelem, mieszkaniami i tarasem widokowym) zboczyliśmy na Borough Market.
Borough Market wejscie
Borough Market
Barwne, tętniące życiem i wypełnione zapachami potraw z całego świata miejsce. Na obiad wybraliśmy wariant lokalny czyli Fish and chips na stoisku Fish Kitchen . Wychodzimy z założenia, że najciekawsze są lokalne potrawy (w Polsce nie jemy nic panierowanego i unikamy frytek). Dostaliśmy solidną porcję w zabawnym tekturowym pudełku. Większość ludzi je na stojąco, nikt nie marudzi, nie narzeka, jest pięknie. Borough Market polecamy szczególnie wszystkim odwiedzającym Londyn.
Londyn Katedra
Obok Borough Market zlokalizowana jest Katedra w Southwark, najstarszy kościół gotycki w Londynie. Jest to miejsce nie tylko kultu religijnego, ale otwarte dla ludzi różnych wyznań. Codziennie odprawiane są nabożeństwa. Ponadto, odbywają się tu koncerty i recitale organowe. Uczelnie korzystają z gościnności Katedry i organizują ceremonie rozdania dyplomów. Katedrę można wynająć – w nawie głównej zmieści się 800 osób, a na dziedzińcu ok. 500.
Londyn Parlament
Po powrocie nad Tamizę ruszyliśmy dalej, mijając galerię Tate Modern, Katedrę Św. Pawła i London Eye. Wkrótce ukazał się na nabrzeżu gmach Parlamentu i zasłonięta wieża zegarowa z osławionym dzwonem o nazwie Big Ben. Zasłonięta, ponieważ do 2021 roku będzie remontowana. Wieży zostanie przywrócony wygląd i kolory z epoki wiktoriańskiej. Konserwatorzy zabytków opierają się na rysunkach z 1859 roku. Dokładność prac jest tak duża, że odnaleziono nawet próbki farby z XIX wieku.
Westminster Abbey
Kolejny przystanek to Westminster Abbey czyli opactwo Westminsterskie. Jest otwarte dla zwiedzających ale w ograniczonym czasie i trafiliśmy na zamknięte drzwi (w sobotę zamykają o 13.00, a w niedzielę jest zamknięte). Z zewnątrz opactwo robi wspaniałe wrażenie. Jest to świątynia anglikańska, od XI wieku miejsce koronacji angielskich królów i królowych. Ponadto jest tam pochowanych ponad 3 tys. znanych i zasłużonych osób.
Deszcz nie padał, okresowo nawet świeciło słońce to ruszyliśmy do Pałacu Buckingham czyli największego na świecie pałacu królewskiego. Zamieszkanego przez rodzinę królewską z wyjątkiem dwóch letnich miesięcy, kiedy to Elżbieta II wyjeżdża na wakacje. Większość pomieszczeń (łącznie 775) nie jest udostępniona do zwiedzania. W pałacu podejmowani są goście, delegacje zagraniczne, organizowane są uroczystości z udziałem rodziny królewskiej.
Londyńska kamienica
Angielska skrzynka pocztowa
Na koniec tego spacerowego dnia zostawiliśmy Trafalgar Square. Zależało nam na zobaczeniu po ciemku osławionej choinki specjalnie przywożonej z Oslo. Wszystko było zgodnie z planem – plac był, ciemności były, tylko ta choinka to zupełna porażka. Jedyna dekoracja to zwisające pionowe jednokolorowe lampki. Nawet na zdjęciu nie wyszła tylko się wszystko rozmazało. I nie ma czego żałować. Zabawnym akcentem na Trafalgar Square był za to zlot Mikołajów, różnej płci, którzy nadciągali pod pomnik ze wszystkich stron.
Please follow and like us:
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.ZgodaNie wyrażam zgody