Nieuniknione – Jak inteligentne technologie zmienią naszą przyszłość

Czy zmiany są rzeczywiście nieuniknione?

Spotkałam kiedyś fachowca powtarzającego „od 20 lat tak robię i zawsze było dobrze”. Czy rzeczywiście?

W firmach powtarzano pracownikom „Musicie przyjechać do pracy i być tu przez określoną liczbę godzin”. Czy rzeczywiście?

Powszechne było przekonanie „trzeba osobiście wybrać się do przychodni na wizytę żeby dostać receptę na leki”. Czy rzeczywiście?

Ostatnie tygodnie zweryfikowały wiele naszych przekonań. Pojawił się Coronawirus i namieszał. Okazało się, że tysiące ludzi mogą pracować w domu oraz że warto być elastycznym i kreatywnym aby pozostać na rynku pracy. Czy zmiany są nieuniknione bez względu na to co o tym sądzimy?

„Nieuniknione” Kevin Kelly

Co jest Nieuniknione?

Nieuniknione

Przeczytaliśmy z Witkiem świetną książkę. Autor Kevin Kelly opisał 12 obszarów naszego życia i otoczenia pod kątem zachodzących zmian. Przytoczę jedno zdanie z książki – „Pod koniec 1994 roku magazyn Time wyjaśniał swoim czytelnikom, dlaczego internet nigdy nie stanie się zjawiskiem masowym.”. Gdyby ktoś dzisiaj wygłosił takie przekonanie brzmiałoby bardzo dziwnie. A przecież lata 90-te były całkiem niedawno. Kevin Kelly przyjrzał się temu jak zmienia się świat, nasze otoczenie, praca zawodowa i na podstawie zmian, które już zaszły bądź zachodzą narysował wizję przyszłości. Całkiem niedalekiej.

Często nasze wyobrażenia opieramy o to co już znamy. Znaliśmy papierowe gazety wypełniane treścią i zdjęciami przez dziennikarzy. Wiadomo, dziennikarzy jest określona liczba więc jak dadzą radę zapełnić tekstami internet. A teraz …. Codziennie w sieci udostępnia się ponad 100 milionów krótkich filmów wideo. I robią to ludzie nie mający nic wspólnego z dziennikarstwem. A ile tekstów pisanych się pojawia?  W mediach społecznościowych można spędzać godziny oglądając i czytając relacje zamieszczane przez innych. Za darmo, bo dla większości z nich nie jest to praca zarobkowa. Witek rano przy śniadaniu mówi „sąsiedzi pojechali do Zakopanego” . Okazało się, że wie o tym z facebooka a nie z bezpośredniej rozmowy z sąsiadami. Czy nam się to podoba czy nie, te zmiany cały czas zachodzą.

Inteligentne technologie

Nieuniknione Kevin Kelly

Nieuniknione Kevin Kelly

Straszenie nas technologią i sztuczną inteligencją, że pozbawi nas miejsc pracy jest dosyć popularne. Ale zupełnie bez sensu byłoby się tego bać i tracić zdrowie z powodu stresu. Lepiej zgodzić się z autorem książki „Nieuniknione”, że proces przekształcania trwa i ludzka wola go nie zatrzyma. Ale można się do różnych rzeczy przygotować.

Jak pokazuje historia ludzkości całkiem dobrze dajemy sobie radę w zmieniającym się świecie. Czasami pomarudzimy, czasami posmęcimy, ale potem prostujemy plecy i krok po kroku ruszamy dalej. Można walczyć ze sztuczną inteligencją (AI – artificial inteligence) a można wziąć przykład z mistrza szachowego. Gari Kasparow przegrał w szachy z superkomputerem ale się nie zniechęcił, tylko postanowił uczynić z AI sprzymierzeńca. I wprowadził do rozgrywek szachowych wsparcie człowieka przez sztuczną inteligencję jako opcję wyboru.

Witek dostał samochód zastępczy na czas naprawy swojego. Trochę pojeździł i jakie było zdziwienie gdy pojawił się przed nim napis – Powinieneś odpocząć, wykazujesz oznaki zmęczenia. Można się tego przestraszyć (jestem śledzony) lub skorzystać z podpowiedzi i odpocząć.  Przeczytanie książki „Nieuniknione” może pomóc w naszej mentalnej zmianie i zwiększyć kreatywność oraz zdolność do uczestniczenia w przemianach. Polecamy, bo to ciekawa lektura i dobrze się czyta.

Magia czy nauka?

Magia

Magia? Czy otaczająca nas energia?

Magia? Czy otaczająca nas energia?

Jak to się dzieje, że jednym ludziom większość rzeczy się udaje a innym nie? Dlaczego dla niektórych osób niepowodzenia okazują się… szansą a drugich przytłaczają? Wszyscy żyjemy w tym samym świecie. Każdy z nas ma tyle samo czasu w ciągu doby. Zacząłem się zastawiać i… znajoma podszepnęła tytuł książki.

Magia słów

Z faktami się nie dyskutuje. Załóżmy, że faktem jest niedostatek czegoś (np. zdrowia, pieniędzy). O tym samym fakcie można myśleć, że się czegoś chce (zdrowia, pieniędzy) lub, że czegoś brakuje. Fakt jest ten sam. Rzeczywistość nie jest fałszowana. Diametralnie inna jest energia myśli o oczekiwaniu i braku.

Szkoła czarodziejów

Dlaczego jedni ludzie nawet w niemiłej sytuacji mają myśli konstruktywne a inni dołujące? Czy to kwestia osobowości? Po części pewnie tak. Atmosfera w jakiej osoba się znajduje też ma znaczenie.

Czy możliwe jest wyćwiczenie umiejętności pozytywnego i konstruktywnego myślenia? Nikt nie rodzi się z umiejętnością mówienia w obcym języku, jazdy samochodem, pływania. Wszystko to są umiejętności, których można się nauczyć. Pozytywne myślenie nie jest wyjątkiem.

Samouczek magii

W Polsce istnieją szkoły dla wróżek i czarodziejów. Widziałem ich strony internetowe. Dla mnie jednak istotne jest posiadanie wiedzy nie tyle profesjonalnej co praktycznej i stosowanej na własny użytek.

W książce znajdują się 22 ćwiczenia, których wykonywanie powoduje poprawę jakości życia, dotarcie do wiedzy o tym czego chcemy, uzyskanie poczucia kontroli nad tym co się z nami dzieje.

Czy to trudne?

To zależy od oczekiwań. Sportowiec przygotowując się do wymagających zawodów trenuje kilka miesięcy a nawet lat wcześniej. Podobnie jest z kontrolowaniem myśli.

Miłe jest to, że nie wymaga ponoszenia kosztów zaś nagroda wypłacana jest niemal natychmiast. Jest nią bycie człowiekiem szczęśliwym.

Przykład? Bardzo proszę.

Czasami zdarza się dobra passa. Książka tłumaczy, że polega ona na tym, iż jeden sukces powoduje radosne myśli a one przyciągają kolejne pomyślne zdarzenia.

Jak wywołać dobrą passę? Należy przypominać sobie chwile z przeszłości, w których czuliśmy się szczęśliwi, byliśmy zwycięzcami. Równolegle trzeba robić to co do tej pory.

Więcej praktycznych porad wraz z dokładnymi wyjaśnieniami można znaleźć we wspomnianej książce. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej.

Michelle Obama „Becoming. Moja historia”.

Dobre recenzje książki napisanej przez Michelle Obama skierowały moje kroki do biblioteki. Grzecznie odczekałam w kolejce osób oczekujących (kolejka prawie jak za Gierka) i oto jest. Autobiografia mądrej kobiety, która potrafi pisać o codziennym życiu w naturalny sposób. Bez wygłaszania kazań, bez pouczania. Treść została podzielona na historie: moja, nasza i większa. Zaczyna się od …..

Michelle Obama. Moja historia.

Michelle Obama

Michelle Obama

Poznajemy historię czarnej dziewczyny od dzieciństwa do poznania młodego, sympatycznego prawnika Baracka Obamy. Zostają nam przedstawieni rodzice, brat, ciocie, wujkowie, dziadkowie, babcie. Zaciekawiła mnie obserwacja, że często na pytania innych ludzi odpowiadamy tak, żeby im się podobało. I tak Michelle Obama w dzieciństwie na pytanie kim będzie odpowiadała, że pediatrą. To wywoływało aplauz dorosłych i pochwałę. Ja często lubię myśleć, że jestem niezależna w swoich opiniach i działaniach, ale jak się zastanowiłam nad swoimi odpowiedziami na pytania różnych ludzi, to już wiedziałam – tylko tak mi się wydaje. Też często odpowiadam tak, żeby było akceptowalne, zwłaszcza w grupie ludzi.  Michelle Robinson została prawniczką a nie lekarką. I na początku drogi zawodowej poznała przyszłego męża.

Nasza historia

Małżeństwo i wydarzenia związane z karierą polityczną Baracka opowiedziane z perspektywy jego żony. Bardzo ciekawej perspektywy. To nie tylko piękne kostiumy, buty i uśmiechanie się do ludzi ze sceny. To także ataki ze strony wielu osób, zmiana funkcjonowania całej rodziny, konieczność ochrony swoich dzieci przed nadmiernym zainteresowaniem wszystkich dookoła. Michelle Obama nie chciała uczestniczyć w politycznym życiu swojego męża, ale okazało się to niemożliwe. W pewnym momencie kampanii wyborczej trzeba było wystawić całą rodzinę łącznie z dwiema małymi dziewczynkami na widok publiczny.

Większa historia

Dwie kadencje czyli 8 lat w Białym Domu. Nikt nie napisał instrukcji postępowania dla żony prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trzeba sobie radzić samemu. Michelle Obama budzi sympatię jako Pierwsza Dama. Opisuje zmagania przy tworzeniu ogrodu warzywnego, kampanię o zdrowe żywienie dzieci i młodzieży, programy wsparcia afroamerykańskich dziewcząt. Pomimo, że przeszła długą drogę z dzielnicy South Side w Chicago do Waszyngtonu, pamiętała o swoim pochodzeniu.

Przeszła drogę od „powiem co wam się spodoba” do odpowiedzi na najważniejsze pytanie: „Czy jestem dość dobra? Tak. Tak, jestem.”