Kazimierz Dolny i okoliczne wąwozy – Polska na weekend

Lessowe wąwozy

Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny na Lubelszczyźnie to w czasach dzieciństwa naszego syna częsty cel niedzielnych wycieczek. Ładne miasteczko, klimatyczne, idealne do spacerów.

 

 

 

 

Piekarnia Sarzyński - Kogut

Piekarnia Sarzyński – Kogut

Typowy nasz spacer obejmował rynek z zabytkowymi kamienicami, okoliczne uliczki, ruiny zamku i baszty a na koniec zakup koguta w piekarni Sarzyńskiego. I tyle. A niedawno usłyszeliśmy ciekawą informację: „Tam wszędzie dookoła są piękne wąwozy”. No to pojechaliśmy zwiedzać okolice Kazimierza Dolnego. W punkcie informacji turystycznej na rynku zaopatrzyliśmy się w mapę, otrzymaliśmy garść cennych porad i ruszyliśmy.

Kazimierz Dolny – duży wybór noclegów

Kazimierz Dolny Folwark Walencja

Kazimierz Dolny Folwark Walencja

Zarezerwowaliśmy pokój w Folwarku Walencja i byliśmy bardzo zadowoleni. Czyściutki pokój z zestawem do robienia herbaty, wspaniałe śniadania z domowymi przetworami i wypiekami, pasjonujące opowieści barmana w czasie tworzenia autorskich koktajli. Po całym dniu chodzenia czekała na nas sauna i jacuzzi, a wieczorem rozgrywka w kręgle. Bardzo udane uzupełnienie wędrówek. I dobry punkt wyjścia do zwiedzania niektórych wąwozów.

Wąwóz Korzeniowy

Wąwóz Korzeniowy

Wąwóz Korzeniowy

My wychodziliśmy na szlak z Folwarku ale postanowiliśmy uczynić punktem wyjścia rynek jako jeden z najbardziej znanych punktów w Kazimierzu Dolnym. Zatem ruszamy z rynku ulicą Zamkową pod górę (pierwszego dnia było trochę ciężko), która przechodzi płynnie w ulicę Góry. Po prawej mijamy wieżę telewizyjną i dochodzimy do tablicy informującej, iż zaczyna się ścieżka dydaktyczna Korzeniowy Dół.

Wąwóz Korzeniowy ciąg dalszy

Wąwóz Korzeniowy ciąg dalszy

Przez cały wąwóz prowadzi czerwony szlak, którym dochodzimy do ul. Doły. Wąwóz Korzeniowy to jeden z częściej odwiedzanych wąwozów. Droga prowadzi między pionowymi ścianami i powstała na skutek erozji wodnej skał lessowych. Największą atrakcją wąwozu są korzenie starych drzew malowniczo powyginane. Do przejścia jest około 600-700 metrów.

Cmentarz żydowski w Kazimierzu Dolnym

Kazimierz Dolny Stara Chata

Kazimierz Dolny Stara Chata

Po przejściu Wąwozu Korzeniowego ruszamy ulicami Doły, Kwaskowa Góra i Czerniawy do cmentarza żydowskiego. Po drodze mijamy starą chatę (Chałupa Niezabitowskich) pochodzącą z XVIII wieku i wejście do Wąwozu Małachowskiego.

 

 

 

Kazimierz Dolny Cmentarz Żydowski Macewy

Kazimierz Dolny Cmentarz Żydowski Macewy

Cmentarz żydowski został założony w 1851 roku i był użytkowany do czasów II wojny światowej. Podczas wojny nagrobne macewy zostały wykorzystane do wybrukowania dziedzińca i drogi dojazdowej do siedziby Gestapo. Na niektórych skuto napisy.

 

 

 

Kazimierz Dolny Ściana Płaczu

Kazimierz Dolny Ściana Płaczu

Obecnie, oprócz nielicznych grobów rozrzuconych w lesie, stoi tam pomnik zwany „Ścianą płaczu”. Powstał z odzyskanych płyt nagrobnych. Po stronie lewej umieszczono płyty z grobów kobiet, a po stronie prawej – mężczyzn.

Po zejściu w stronę rynku, przy przysmakach kuchni libańskiej (polecamy) zabraliśmy się do planowania kolejnej wyprawy do wąwozu Plebanka o czym w następnym wpisie.

Pierogarnia

Pierogarnia

Pierogarnia - Aniołowo

Pierogarnia – Aniołowo

W wieku kilku lat zasmakowałem w pierogach i od tamtego czasu jeśli jestem w lokalu a w menu są pierogi – najczęściej zamawiam. Od wielu lat często jestem w okolicach Pl. Szembeka i jakaż była moja radość, gdy nad jednym z punktów ujrzałem napis “Pierogarnia u Aniołów.” Pewnego dnia zdarzyło się, że pora obiadowa zastała mnie na mieście, więc  zajrzałem do pierogarni.

Pierwsze wrażenie

Pierogarnia - styl wnętrza

Pierogarnia – styl wnętrza

Wszedłem po schodkach i otworzyłem drzwi. Zobaczyłem czyste, schludne wnętrze, które ktoś urządził z pasją, włożył serce w przyozdobienie. Zadbał o to, aby było niepowtarzalnie, odręcznie i  domowo.

Lokal jest malutki. Tuż obok sali jadalnej znajduje się kuchnia. Docierają z niej delikatne zapachy, które stanowią zapowiedź tego co za chwilę może pojawić na talerzu.

Na parapetach leżały książki beletrystyczne. Czekając na zamówienie mogłem na chwilę oderwać się od rzeczywistości, zatopić w lekturze, wciągającej lekturze, bo dobór tytułów świadczył, że ktoś miał dobry gust. Dużo naczytać się nie dało. Nawet gdy wszystkie stoliki były zajęte nie czekałem na swoje danie dłużej niż dziesięć minut.

Drugie wrażenie

Pierogarnia - pierogi

Pierogarnia – pierogi

Dla smakosza najgorsze by było to, że przychodzi do lokalu z myślą o konkretnej potrawie i okazuje się, że wprowadzono zmianę w menu. Tego “Pierogarnia u Aniołów” nie zrobiła mi nigdy.

Mało tego, dania są powtarzalne. Jeśli zamawiam pierogi (a jest ich rodzajów kilka), to wiem, że dostanę smakujące, pachnące i podane tak samo jak kilka lat temu. Z potrawy bucha para, gdyż dopiero co opuściła wrzątek. Pierogi podawane są na ciężkim białym talerzu ze skromnymi ozdobami. Na środku stoi mały kieliszek z zeszkloną cebulą lub skwarkami. Na zasadzie “Gość wie najlepiej” może sobie sam okrasić według swojego smaku i gustu.

Pierogarnia kiedyś serwowała tylko pierogi, zaś obecnie w ofercie są zupy i dania mięsne. Aniołowo dba o komunikację z klientami, a o nowościach, godzinach otwarcia można przeczytać na Facebooku.

Podsumowanie

No i stało się. Wspomnienia odżyły i już nie mogę się doczekać kiedy znów zawitam do pierogarni. Wspaniale, że ktoś miał pomysł na stworzenie i utrzymanie miejsca o niepowtarzalnym, przytulnym charakterze. Lokal aby przyciągał ludzi musi być przebogaty albo atrakcjami, albo sercem załogi. U Aniołów postawiono na to drugie. Czy wam się też spodoba? Najlepiej sprawdźcie sami…

Chorwacja – Park Narodowy Plitwickie Jeziora

Chorwacja Jeziora Plitvickie

Chorwacja Jeziora Plitvickie

Planując wyprawę objazdową po Słowenii postanowiliśmy na 3 dni zrobić skok w bok do Chorwacji. Opalanie na plaży to nie nasza bajka. Ale w Chorwacji było miejsce z naszej listy marzeń. Pojechaliśmy tam zobaczyć park Plitwickie Jeziora. Miejsce, w którym absolutnie można się zakochać.

Plitwickie Jeziora

Chorwacja Spacer po wodzie

Chorwacja Spacer po wodzie

Jest to największy i najstarszy park narodowy Chorwacji. Powstał w kwietniu 1949 roku niedaleko granicy z Hercegowiną i Bośnią. Plitwickie Jeziora tworzy kompleks 16 nazwanych jezior krasowych położonych na różnych poziomach, różnica między najwyższym a najniższym wynosi około 160 metrów. Jeziora są bardzo malownicze ale zdecydowanie furorę robią wodospady łączące jeziora. Do wyboru do koloru – duże, małe, średnie. Szemrzą, szumią, huczą, lawirują jak tylko się da. Jak człowiek spokojnie posłucha to z każdej strony słyszy dźwięk lejącej się wody. Jak to Witek określił „szalony sen hydraulika”.

Aplikacja mobilna

Na stronie parku https://np-plitvicka-jezera.hr/ można pobrać mobilną aplikację z trasami – PlitviceFullExPerience. Zamieszczone są tam również wszystkie aktualne informacje na temat dostępności tras i cen biletów.

Chorwacja Jezioro Kozjak

Chorwacja Jezioro Kozjak

Pojechaliśmy do Chorwacji specjalnie zobaczyć Plitwickie Jeziora więc nie interesowała nas wersja: wpadamy na trzy godziny i pędzimy dalej. Zarezerwowaliśmy w miejscowości Dreżnik Grad 3 noclegi i kupiliśmy bilety uprawniające do zwiedzania parku przez 2 dni. Bilety uprawniają również do pływania elektryczną łodzią po jeziorze Kozjak i jeżdżenia kolejką.

Trasy

Chorwacja Jeziora Plitvickie Trasy

Chorwacja Jeziora Plitvickie Trasy

Plitwickie Jeziora oferują siedem różnych tras wycieczkowych i cztery szlaki górskie. Byliśmy w drugiej połowie września. Pogoda przyjemna, około 20 st., bez kolejek do kasy. Pierwszego dnia szliśmy trasą po drewnianych kładkach (trasa C) i tam było sporo ludzi. Drugiego dnia poszliśmy trasą wzdłuż jeziora i mijane po drodze pojedyncze osoby witały się z nami jak za starych czasów na szlakach tatrzańskich :). Plitwickie Jeziora są otwarte dla zwiedzających przez cały rok ale na stronie parku warto sprawdzić, które trasy są aktualnie dostępne.

Chorwacja Veliki Slap

Chorwacja Veliki Slap

Chorwacja Wielki Wodospad

Chorwacja Wielki Wodospad

Wchodziliśmy wejściem nr 1 ale każdego dnia poszliśmy inną trasą. Pierwszego dnia po drewnianych kładkach doszliśmy pod wodospad Veliki Slap. Po kilku minutach podziwiania byliśmy już cali mokrzy od bezmiaru kropelek wody lecących od wodospadu. Jest to największy wodospad w Plitwickich Jeziorach i w całej Chorwacji. A potem kolejne jeziora i wodospady.

 

 

 

 

 

 

 

Umęczeni chodzeniem ale szczęśliwi wróciliśmy na parking przy wejściu 1 (parkingi są płatne) autobusem bezpłatnym dla osób posiadających bilet do parku Plitwickie Jeziora.

Tradycyjnie polecamy, zwłaszcza tym, którzy mogą godzinami patrzeć na zmieniającą się przyrodę.