Śledzie z grzybami

Prosty przepis na pyszne śledzie

Za oknem pada na zmianę deszcz i śnieg, mnóstwo ludzi kaszle i kicha, my niestety też zaczynamy, pora zatem wybrać się na prozdrowotne zakupy. Aptekę warto ominąć i najpierw wejść do warzywniaka a potem do sklepu z rybami.

Dlaczego akurat śledzie?

Śledzie - gotowa potrawa

Śledzie – gotowa potrawa

Śledzie są zdecydowanie skarbnicą związków służących naszemu zdrowiu. Zaczniemy może od dobrze przyswajalnego białka czyli od składnika budującego nasze komórki. Do tego duża zawartość dobrych tłuszczów pod postacią kwasów omega 3. Działają przeciwzapalnie, poprawiają pracę mózgu, zapamiętywanie, polepszają koncentrację i zmniejszają ryzyko zespołów otępiennych. Poprawiają nastrój i niezależnie od wieku działanie naszego układu nerwowego. Są potrzebne również dla naszego serca i naczyń, obniżają stężenie cholesterolu a tym samym redukują zagrożenie miażdżycą. Korzystnie wpływają na ciśnienie tętnicze.

Ale to jeszcze nie wszystko. Śledzie to również źródło witamin: D (zwiększenie odporności, wchłanianie wapnia), A (lepszy wzrok, ładniejsza skóra, włosy i paznokcie) i  grupy B (lepsza przemiana materii, łatwiejsze odchudzanie i utrzymanie masy ciała, rzadsze nerwobóle i niedokrwistość). Na koniec hymnu pochwalnego o śledziu dodamy jeszcze informację, że soli mineralnych zawiera również dużo. Chcąc zastąpić śledzie zakupami w aptece wyszlibyśmy z pokaźną torbą różnych preparatów.

Potrzebne składniki

Śledzie - składniki

Śledzie – składniki

  • 2 garście suszonych grzybów
  • 2 średniej wielkości cebule
  • olej rzepakowy
  • duży przecier pomidorowy
  • 5 płatów śledziowych (ja używam matiasów)

Śledzie z grzybami – krok po kroku

Śledzie - gotowanie grzybów

Śledzie – gotowanie grzybów

Gotujemy suszone grzyby, a gdy już są miękkie kroimy je w cienkie paseczki. Czy grzyby są zdrowe? Tak pod warunkiem, że na pewno są jadalne. Zawierają białko czyli budulec naszego organizmu, chitynę czyli błonnik czyszczący przewód pokarmowy, witaminy z grupy B oraz witaminę D. A dodatek selenu poprawia naszą odporność. Ze względu na chitynę, która się nie rozkłada w naszym przewodzie pokarmowym są ciężkostrawne dlatego dobrze jest je gotować i rozdrabniać.

Śledzie moczymy krócej lub dłużej w zależności od tego jakie kupiliśmy. Matiasy nie wymagają długiego moczenia, wystarczy 15 – 30 minut.

Śledzie - szklenie cebuli

Szklenie cebuli

Cebule drobno kroimy. To warzywo znane w leczeniu wielu przypadłości ze względu na bogactwo witamin, soli mineralnych. Dzisiaj położymy nacisk na jej działanie przeciwbakteryjne czyli umiejętności takie same jak mają antybiotyki.

 

 

 

 

 

Śledzie - masa do przekładania

Masa do przekładania

Posiekane cebule należy zeszklić na dużej ilości oleju, dodać przecier pomidorowy i pokrojone grzyby. Wymieszać wszystko starannie i chwilę poddusić.

 

 

 

 

 

Śledzie - układanie warstw

Układanie warstw

Po ostudzeniu pora na finał. Układamy warstwami pokrojone śledzie i masę grzybowo-pomidorową . Odstawiamy do lodówki na 24 godziny a potem smacznego i na zdrowie.

Please follow and like us:

Budyń z brązowego ryżu

Pierwszy raz miałam okazję usłyszeć przepis na ten zdrowy budyń na wykładzie o zdrowiu prowadzonym przez lekarza Panią dr Grażynę Kuczek.

Podczas gdy Pani doktor przedstawiała zachowania służące zdrowiu uczestnicy mieli okazję spróbować jak smakuje budyń. Pycha. I tym sposobem skończyło się kupowanie budyniu, kisielu i galaretki w sklepie.

Potrzebne składniki

Budyń - składniki

Budyń – składniki

  • ½ szklanki brązowego ryżu
  • 1 ½ szklanki wody
  • 3 łyżki rodzynek
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 duża gruszka
  • 3 łyżki orzechów
  • 4-6 daktyli
  • szczypta soli (poszczególne składniki zawierają sód)
  • granat lub inne owoce do dekoracji.

Godne uwagi jest to, że już powyższa lista kojarzy się ze zdrowiem. Brązowy ryż czyli produkt bezglutenowy o umiarkowanym indeksie glikemicznym, to jednocześnie źródło sodu, potasu, wapnia, magnezu, fosforu, witamin i błonnika. Rodzynki to skarbnica potasu (750 mg w 100 g) dlatego wpływają na pracę serca i mięśni. Jeżeli mamy za mało potasu to nasze mięśnie szybciej się męczą i czujemy osłabienie.

Budyń – gotowanie

Budyń - gotowanie ryżu

Budyń – gotowanie ryżu

Pierwsze cztery składniki z listy mieszamy i gotujemy pod przykryciem na małym gazie. Podczas gdy ryż wchłania wodę, my kroimy gruszkę na małe kawałki i mielimy orzechy. Pod koniec gotowania dodajemy daktyle, gruszkę i odrobinkę soli. Daktyle zastępują cukier w przepisach a ponieważ zawierają błonnik, wapń, mangan, potas i witaminy są od niego zdrowsze.

Budyń - gotowanie

Budyń – gotowanie

 

 

Miksowanie budyniu

Miksowanie budyniu

Zdejmujemy budyń z ognia, dodajemy orzechy i gorące składniki miksujemy.

 

 

 

 

 

Orzechy dodaję różne – laskowe, włoskie, nerkowca. Ze względu na zawartość wapnia (ponad 100 mg w 100 g) dbają o nasze kości i zęby. Mają również błonnik i inne minerały co z pewnością dodaje nam zdrowia. Błonnik to nie tylko czyszczenie przewodu pokarmowego . Godne uwagi jest, że to pokarm dla dobrych bakterii w naszych jelitach. Karmimy je a one w zamian za dobre traktowanie dodają nam zdrowia.

Budyń – dekoracja

Granat - najbrudniejsza część pracy

Granat – najbrudniejsza część pracy

Użyłam owoców granatu ale można je zmieniać na wiele owoców rosnących w Polsce. W granatach jest dużo antyoksydantów dlatego korzystnie działają na cały organizm. Mają również udowodnione inne działanie. Ze względu na zawartość kwasu elagowego chronią nas przed nowotworami.

 

 

 

 

Budyń - efekt końcowy

Efekt końcowy

Budyń gotowy. Dostarcza porcję owoców, dużo witamin i minerałów, błonnik …. Chroni przed chorobami serca i naczyń, obniża cholesterol, poprawia odporność, zmniejsza ryzyko nowotworów. Reasumując dobra porcja zdrowia.

Please follow and like us:

Dieta

Dieta i ciśnienie krwi

W tekście „Jak w pół roku straciłem 13 kg wagi? Czyli moje BMI i dieta.” opisałem jak od kwietnia 2017 roku uzyskałem kontrolę nad swoją wagą i ciśnieniem krwi.

Zgodnie z tym co uważają specjaliści prawidłowe ciśnienie krwi nie powinno przekraczać 140/90.

Ciśnienie krwi – wierzę, ale sprawdzam

Powolny wzrost ciśnienia krwi jest dla mnie niezauważalny. Do zmian samopoczucia przyzwyczajam się, zaś za jego pogorszenie winię niewyspanie, pogodę itp.

Na szczęście ciśnienie krwi i wagę sprawdzam raz w tygodniu. Niedzielny poranek jest dniem mierzenia i ważenia. Robię to zawsze przed śniadaniem.

Przykra niespodzianka

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przez trzy kolejne tygodnie moja waga wzrosła z 69,5 kg do 73 kg. Jest to 3,5 kg!

Dwie liczby oddzielone znakiem / oznaczają ciśnienie krwi. Górne wzrosło z 117 do 133 i zbliżyło się niebezpiecznie do granicy 140.

Szok

Jak to się stało, że dbający o zdrowie mam tak rosnące ciśnienie krwi? Zacząłem się zastanawiać. Moja dieta polegała na jedzeniu małych porcji co trzy godziny. Właściwie od wycieczki do Londynu (czyli od 7.XII.2018 roku) przestałem ją stosować. Rano było śniadanie w hotelu. Potem zwiedzanie i obiad w miejscu, które nam się podobało. Wieczorem kolacja. Zamiast sześciu małych posiłków były trzy duże, aczkolwiek chodziliśmy całe dnie. Wniosek – sam ruch to za mało.

Między powrotem z Wielkiej Brytanii, w końcem grudnia była realizacja planów zrobionych podczas wycieczki. Na plan dalszy zeszły jazda na rowerze, rozplanowane posiłki.

W międzyczasie było „pyszne spotkanie” ze znajomymi, które spowodowało, że w ciągu jednego wieczoru wykorzystałem limit kalorii na cały tydzień, a może i jeszcze dłużej 🙂

Wkrótce potem były Święta Bożego Narodzenia. Dwa dni spędziłem przy suto zastawionym stole. Potem było wyjadanie tego co po Świętach zostało.

Wynik – jak na obrazku.

Pan kotek był chory

W dzieciństwie lubiłem słuchać bajki o kotku, który rozchorował się bo zamiast jeść myszki zakradł się do spiżarni, w której była słonina i sadło.

Sam zrobiłem to samo. Zdrowy sposób odżywiania poszedł w odstawkę.

Na szczęście wagę i ciśnienie kontroluję. Wyłapałem zależności. Teraz wracam do posiłków co trzy godziny i codziennego ruchu po pół godziny, aby się zasapać.

O wynikach doniosę we wpisie.

Please follow and like us: