Dochód czy praca?

Dochód

Dochód? Uczyłem się w czasach PRL-u. Gdy ktoś nie miał w dowodzie osobistym wpisane gdzie pracuje był podejrzany  a gdy miał pieniądze bez pracy był zwany spekulantem. Takim sposobem myślenia przesiąknąłem.

Czasy się zmieniły i aby dawać sobie w nich radę musiałem zmienić sposób myślenia. Uważam, że to dobra nowina dla osoby, która ma problemy z odnalezieniem się w otaczającej i zmieniającej codziennie rzeczywistości.

Stały dochód czy stała praca?

Stałe są z pewnością koszty utrzymania. Nie ulega wątpliwości, że trzeba mieć pieniądze na opłacenie rachunków, kupno jedzenia czy odzieży (przynajmniej w polskim klimacie).

Moi rodzice, czyli pokolenie obecnych 70+ przepracowali w jednym zakładzie od skończenia studiów do odejścia na emeryturę. Obecnie stała praca nie istnieje bo zmiany technologii i legislacyjne, poczynania konkurencji powodują, że zajęcia dziś są potrzebne, a za kilka miesięcy mogą nie być.

Przykład? Prowadziłem internetowy sklep z suplementami diety. Co kilka tygodni obroty podwajały się, aż wyszła ustawa nakazująca mieć na każdą informację ekspertyzę naukową. W innym przypadku nie można było napisać, że mięta pomaga na problemy z żołądkiem a pokrzywa działa odwadniająco. Dzieci to wiedzą, ale nie można było. Po wezwaniu do Sanepidu musiałem zmienić wszystkie opisy i w ciągu kilku tygodni sklep przestał być rentowny.

Praca dostępna na wyciągnięcie ręki daje pieniądze, ale zabiera czas. Gdy zacząłem się zastanawiać doszedłem do wniosku, że nie potrzebna mi stała praca, a stały dochód.

Dochód w dobie internetu

Przyznam się, że nie wiem jak uzyskać dochód bez wykonania wcześniej pracy lub zainwestowania pieniędzy w zakup czegoś co przynosi zysk.

Interesował mnie dochód, który wymagał na początku wykonania pracy, a potem pracochłonność malała, a dochody nie spadały. Taki rodzaj dochodu dają np. prawa autorskie bo utwór jest przygotowywany raz, a tantiemy otrzymywane później przez dłuższy czas. Warunkiem jest to, aby popyt na dzieło nie spadł (co stało się z książkami informatycznymi po pojawieniu darmowych porad i kursów w internecie)

Zacząłem szukać gdzie znajdują się pieniądze. W XXI wieku problemem nie jest wyprodukować coś a sprzedać to. Zatem jeżeli będę miał klientów zainteresowanych towarem lub usługą i doprowadzę ich do miejsca gdzie mogą je nabyć to sprzedawca za taką pomoc mi zapłaci.

Moje rozwiązanie

Uważam, że biznes powinien być korzystny dla każdej ze stron. Zatem współpracę z firmą, która np. udziela  staruszce pożyczki na astronomiczny procent z góry odrzuciłem.

Biznes, który wybrałem to kojarzenie par. Są ludzie, którzy szukają swojej drugie połowy. Internet daje możliwości globalne. Zadowolone będą osoby, które się poznały.

Usatysfakcjonowana będzie również firma, która przygotowała ofertę, sprawdziła dane osób, zadbała o wykonanie strony internetowej.

Partner handlowy powinien być stabilny, aby nie zniknął z rynku po napotkaniu pierwszych problemów. Znalazłem firmę działającą w tej branży od ponad ćwierć wieku.

Na czym polega biznes? Wśród klientów biura matrymonialnego znajduję osobę i umieszczam jej profil na Facebooku. Dbam o wykonanie opisu i potem zaczyna się dziać. Przeglądający FB, gdy trafią ciekawy post roześlą go do swoich znajomych. Ja pracę wykonuję raz, odwiedzający stronę płacą za usługę lub rozsyłają ją do ludzi, których ja nie znam, a firma płaci mi prowizję od sprzedaży.

Dochód

Liczba obserwujących

Czy pomysł się sprawdza? Kiedyś posty publikowałem kilka razy dziennie. Obecnie robię to raz dziennie a liczba odwiedzających rośnie – zatem jest jak miało być.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.