Warszawa – cudze chwalicie swego nie znacie

Na swojej liście marzeń i celów do zrealizowania mamy wiele miejsc w różnych częściach świata, które chcielibyśmy zobaczyć. Nie gościła na nich Warszawa.

Mieszkamy w Warszawie – Witek od urodzenia, ja od ponad 30 lat. I przy różnych okazjach wychodzi nasza mocno ograniczona znajomość Warszawy :(.

Zapytani jakiś czas temu o propozycje wycieczek – wydukaliśmy standardowo Stare Miasto, Łazienki i Wilanów. Hm….. niezbyt imponująco. Postanowiliśmy się poprawić i już mamy za sobą zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego i Centrum Nauki Kopernik.

Warszawa – spacer Traktem Królewskim

Warszawa Iluminacja Świąteczna

Warszawa Iluminacja Świąteczna

W sylwestra po zmroku wyruszyliśmy na Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście i Plac Zamkowy. To jedne z najczęściej zwiedzanych przez turystów ulic w Warszawie. I nic dziwnego bo nagromadzenie zabytków jest tam ogromne. W 1965 roku Krakowskie Przedmieście zostało wpisane do rejestru zabytków. Ulica rozpoczyna się pomnikiem Mikołaja Kopernika stojącym nieopodal Pałacu Staszica. W okresie świąteczno-noworocznym nasza sylwestrowa trasa spacerowa to festiwal światła. Przepiękny. Na budynkach, na drzewach, wolnostojące – wszędzie zachwycające dekoracje z różnokolorowych lampek.

Warszawa Układ Słoneczny

Warszawa Układ Słoneczny

Przed pomnikiem Mikołaja Kopernika rozświetlony układ słoneczny.

Warszawa skrzynka Hotel Bristol

Warszawa skrzynka Hotel Bristol

 

 

 

 

 

Przy secesyjnym, pięknie odnowionym Hotelu Bristol staromodna skrzynka pocztowa.

 

 

 

 

 

 

 

Warszawa Krakowskie Przedmieście

Warszawa Krakowskie Przedmieście

Na Krakowskim Przedmieściu, oprócz efektownie odrestaurowanych kamienic, można zobaczyć pałace – barokowy Potockich, Czapskich Krasińskich mieszczący obecnie Akademię Sztuk Pięknych czy Pałac Prezydencki z pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego.

Przepiękne są również kościoły. W barokowym kościele św. Krzyża wmurowano urny z sercami Chopina i Reymonta. W kościele św. Anny można przejść na taras widokowy mieszczący się na dzwonnicy.

 

 

Warszawa Kościół Wizytek

Warszawa Kościół Wizytek

Kościół Wizytek ze stojącym obok pomnikiem Kardynała Wyszyńskiego.

Warszawa – Plac Zamkowy

Warszawa Kolumna Zygmunta III Wazy

Warszawa Kolumna Zygmunta III Wazy

Doszliśmy do Placu Zamkowego z wysoką na 22 metry . Jest to najstarszy świecki pomnik w Polsce. Został postawiony w 1644 roku na polecenie syna Zygmunta. Wielokrotnie niszczony i odnawiany, króluje na Placu Zamkowym i jest symbolem Warszawy.

 

 

 

 

 

Warszawa Zamek Królewski

Zamek Królewski

Kolejny symbol Warszawy to bez wątpienia Zamek Królewski. Od XVI wieku stanowił siedzibę władz. Wielokrotnie niszczony, rekonstruowany, obecnie przedstawia się pięknie. W 1980 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zamek można zwiedzać codziennie oprócz poniedziałków. W środę bezpłatnie po skróconej trasie.

Na koniec postanowiliśmy wzmocnić siły i zboczyliśmy na jarmark świąteczny na Barbakanie. Ponieważ  iluminacja Traktu Królewskiego przyciąga wielu mieszkańców Warszawy i turystów, to przed straganami było dosyć tłoczno. Ale wesoło.

Warszawa dekoracja świąteczna

Dekoracja świąteczna

 

Warszawa dekoracja świąteczna cd

Dekoracja świąteczna cd

Zgodnie doszliśmy do wniosku, że ciąg dalszy wycieczek po Warszawie nastąpi.

Dieta

Dieta i ciśnienie krwi

W tekście „Jak w pół roku straciłem 13 kg wagi? Czyli moje BMI i dieta.” opisałem jak od kwietnia 2017 roku uzyskałem kontrolę nad swoją wagą i ciśnieniem krwi.

Zgodnie z tym co uważają specjaliści prawidłowe ciśnienie krwi nie powinno przekraczać 140/90.

Ciśnienie krwi – wierzę, ale sprawdzam

Powolny wzrost ciśnienia krwi jest dla mnie niezauważalny. Do zmian samopoczucia przyzwyczajam się, zaś za jego pogorszenie winię niewyspanie, pogodę itp.

Na szczęście ciśnienie krwi i wagę sprawdzam raz w tygodniu. Niedzielny poranek jest dniem mierzenia i ważenia. Robię to zawsze przed śniadaniem.

Przykra niespodzianka

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przez trzy kolejne tygodnie moja waga wzrosła z 69,5 kg do 73 kg. Jest to 3,5 kg!

Dwie liczby oddzielone znakiem / oznaczają ciśnienie krwi. Górne wzrosło z 117 do 133 i zbliżyło się niebezpiecznie do granicy 140.

Szok

Jak to się stało, że dbający o zdrowie mam tak rosnące ciśnienie krwi? Zacząłem się zastanawiać. Moja dieta polegała na jedzeniu małych porcji co trzy godziny. Właściwie od wycieczki do Londynu (czyli od 7.XII.2018 roku) przestałem ją stosować. Rano było śniadanie w hotelu. Potem zwiedzanie i obiad w miejscu, które nam się podobało. Wieczorem kolacja. Zamiast sześciu małych posiłków były trzy duże, aczkolwiek chodziliśmy całe dnie. Wniosek – sam ruch to za mało.

Między powrotem z Wielkiej Brytanii, w końcem grudnia była realizacja planów zrobionych podczas wycieczki. Na plan dalszy zeszły jazda na rowerze, rozplanowane posiłki.

W międzyczasie było „pyszne spotkanie” ze znajomymi, które spowodowało, że w ciągu jednego wieczoru wykorzystałem limit kalorii na cały tydzień, a może i jeszcze dłużej 🙂

Wkrótce potem były Święta Bożego Narodzenia. Dwa dni spędziłem przy suto zastawionym stole. Potem było wyjadanie tego co po Świętach zostało.

Wynik – jak na obrazku.

Pan kotek był chory

W dzieciństwie lubiłem słuchać bajki o kotku, który rozchorował się bo zamiast jeść myszki zakradł się do spiżarni, w której była słonina i sadło.

Sam zrobiłem to samo. Zdrowy sposób odżywiania poszedł w odstawkę.

Na szczęście wagę i ciśnienie kontroluję. Wyłapałem zależności. Teraz wracam do posiłków co trzy godziny i codziennego ruchu po pół godziny, aby się zasapać.

O wynikach doniosę we wpisie.

Offroad

Offroad

Wiele razy widziałem reklamy imprez offroad. Ponad wszystko zastanawiało mnie co może być fajnego w podróży samochodem po bezdrożach. Pomyślałem, że najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi jest osobiste doświadczenie jazdy w stylu offroad.

Opieranie się na opiniach zaczerpniętych ze środków masowego przekazu pozwala szybko zdobyć ogólną orientację w jakieś dziedzinie, ale mało ma ona wspólnego z doświadczeniem, przeżyciem czegoś.

Offroad – pierwsze starcie

Offroad - początek

Offroad – początek

Sprawa okazała się prostsza niż się wydawało. Po pierwsze – nie trzeba kupować samochodu terenowego. Po drugie – nie trzeba uczyć się techniki jazdy. Można wykupić przejazd z instruktorem! Firma zapewnia auto, tor i asystę fachowca. Przed przejazdem jest krótkie szkolenie. Później instruktor podpowiada jak pojechać, jakie mechanizmy włączyć, aby pokonać przeszkodę. W rezultacie jest poznawczo, ale bezpiecznie.

Okazja się nadarzyła. Na imieniny zamiast prezentu rzeczowego wykupiłem przejazd samochodem terenowym po torze.

Wrażenia

Offroad z instruktorem

Jazda z instruktorem

Auto ma silnik o pojemności około 4 litrów, automatyczną skrzynię biegów, reduktor. Instruktor, który siedzi na fotelu obok ma pedał sprzężony z hamulcem. W razie czego może interweniować.

Jazda odbywa się z prędkością kilku, może kilkunastu km/h. Chodzi raczej o precyzyjne operowanie kierownicą, delikatne naciskanie gazu i hamulca niż „odkrywanie Ameryki”. Gdy do pokonania jest przeszkoda, na której zwykły samochód osobowy by się zatrzymał instruktor podpowiada co trzeba zrobić, aby przejechać. W rezultacie poznaje się raczej możliwości pojazdu niż przeżywa straszliwe emocje.

Reduktor

Offroad - stromizna

Stromizna

Gdy już się wydaje, że offroad to pikuś instruktor wskazuje drogę na pagórek i prosi, aby wjechać na niego i zatrzymać się. Auto stoi nad stromą ścianą. Tak stromą, że wejść na nią można tylko na czworaka. Nasz nauczyciel pokazuje jak włączyć reduktor i prosi, aby wolno ruszyć do przodu i nie naciskać hamulca. Po jego twarzy widać, że nie żartuje. Raz kozie śmierć. Ruszamy. Okazuje się, że auto wolno zsuwa się ze stromizny.

Offroad – wrażenia subiektywne

Byliśmy, przejechaliśmy. Poznaliśmy niezwykłe możliwości auta stworzonego raczej do jazdy po torze offroad niż do dojazdów do pracy w mieście. Było miło, ale zdecydowanie większe emocje i chęć zakosztowania podobnych daje np. motolotnia.