Cieszy nas moda na bieganie, nordic walking i inne aktywności ruchowe. My lubimy chodzić chociaż odkryliśmy, że robimy to coraz rzadziej. Punktem zwrotnym było kilka dni majowych spędzonych w Beskidzie Sądeckim. O mało co płuc nie zostawiliśmy na niektórych podejściach 😉
Po powrocie zaczęliśmy maszerować po okolicy. W lipcu (wyniki na 1 zdjęciu) przejście niecałych 4 km zabierało nam godzinę a średnie tempo 15:20 min/km pozwalało przyjrzeć się dokładnie otoczeniu. Ale praktyka czyni mistrza. Wdrożyliśmy się w regularne chodzenie i na 2 zdjęciu wynik listopadowy. 5 km w 49 minut, a średnie tempo 9:56 min/km. Wiatr włosy rozwiewa. Żyć się chce 😊
Czujemy się lepiej, energii nam przybyło. Chodzenie nie wywołuje żadnego protestu ze strony naszych kręgosłupów (biegania nie tolerowały).



