Michelle Obama „Becoming. Moja historia”.

Dobre recenzje książki napisanej przez Michelle Obama skierowały moje kroki do biblioteki. Grzecznie odczekałam w kolejce osób oczekujących (kolejka prawie jak za Gierka) i oto jest. Autobiografia mądrej kobiety, która potrafi pisać o codziennym życiu w naturalny sposób. Bez wygłaszania kazań, bez pouczania. Treść została podzielona na historie: moja, nasza i większa. Zaczyna się od …..

Michelle Obama. Moja historia.

Michelle Obama

Michelle Obama

Poznajemy historię czarnej dziewczyny od dzieciństwa do poznania młodego, sympatycznego prawnika Baracka Obamy. Zostają nam przedstawieni rodzice, brat, ciocie, wujkowie, dziadkowie, babcie. Zaciekawiła mnie obserwacja, że często na pytania innych ludzi odpowiadamy tak, żeby im się podobało. I tak Michelle Obama w dzieciństwie na pytanie kim będzie odpowiadała, że pediatrą. To wywoływało aplauz dorosłych i pochwałę. Ja często lubię myśleć, że jestem niezależna w swoich opiniach i działaniach, ale jak się zastanowiłam nad swoimi odpowiedziami na pytania różnych ludzi, to już wiedziałam – tylko tak mi się wydaje. Też często odpowiadam tak, żeby było akceptowalne, zwłaszcza w grupie ludzi.  Michelle Robinson została prawniczką a nie lekarką. I na początku drogi zawodowej poznała przyszłego męża.

Nasza historia

Małżeństwo i wydarzenia związane z karierą polityczną Baracka opowiedziane z perspektywy jego żony. Bardzo ciekawej perspektywy. To nie tylko piękne kostiumy, buty i uśmiechanie się do ludzi ze sceny. To także ataki ze strony wielu osób, zmiana funkcjonowania całej rodziny, konieczność ochrony swoich dzieci przed nadmiernym zainteresowaniem wszystkich dookoła. Michelle Obama nie chciała uczestniczyć w politycznym życiu swojego męża, ale okazało się to niemożliwe. W pewnym momencie kampanii wyborczej trzeba było wystawić całą rodzinę łącznie z dwiema małymi dziewczynkami na widok publiczny.

Większa historia

Dwie kadencje czyli 8 lat w Białym Domu. Nikt nie napisał instrukcji postępowania dla żony prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trzeba sobie radzić samemu. Michelle Obama budzi sympatię jako Pierwsza Dama. Opisuje zmagania przy tworzeniu ogrodu warzywnego, kampanię o zdrowe żywienie dzieci i młodzieży, programy wsparcia afroamerykańskich dziewcząt. Pomimo, że przeszła długą drogę z dzielnicy South Side w Chicago do Waszyngtonu, pamiętała o swoim pochodzeniu.

Przeszła drogę od „powiem co wam się spodoba” do odpowiedzi na najważniejsze pytanie: „Czy jestem dość dobra? Tak. Tak, jestem.”