W okolicach 50-tki polubiliśmy czytanie książek prowokujących do zastanowienia się nad własnymi przekonaniami, sposobem myślenia i działania. Jak byliśmy młodzi to raczej uważaliśmy, że wiemy lepiej a może nawet wszystko :).
Z upływem czasu doszliśmy do wniosku, że są ludzie, od których możemy się wiele nauczyć i co ważne poprawia to codzienne życie. Nie znikają nam problemy ani przykre chwile, ale umiemy sobie z nimi lepiej radzić.
Jedną z wielu przeczytanych książek jest „Nastawienie decyduje o wszystkim”. Jeff Keller nie obiecuje pasma sukcesów po zmianie nastawienia na pozytywne. Ale pokazuje szereg korzyści.
To co ważne – nie jesteśmy skazani na jakieś określone nastawienie, nie rodzimy się z nim. Możemy w każdym momencie życia podjąć decyzję i popracować nad nastawieniem. Spotykamy różnych ludzi. Jedni wzdychają „Lata lecą, co tu panie oczekiwać”. Inni (dobiegająca do 90-tki nasza ulubiona Pani Irena) pakują walizkę i jadą na dwa tygodnie do Chin bo o tym marzyli. Nastawienie to nasz wybór i nasza decyzja. Z pozytywnym żyje się lepiej i przyciąga do siebie podobnych ludzi.
