Większość ludzi pamięta o swoich marzeniach z dzieciństwa. My z Witkiem też. Ja miałam absolutnego bzika na punkcie Indian Ameryki Północnej. Czytałam wszystko co znalazłam w bibliotece i w księgarni na ten temat, oglądałam każdy western. Najbardziej zapamiętani pisarze mojego dzieciństwa to Karol May (czyli Karl Friedrich May) i Wiesław Wernic. Jakie marzenie mogło się z tym wiązać? Podróż do USA (stany Arizona, Utah, Nevada). Lata mijały, życie spychało marzenia na plan dalszy. Indian pozamykano w rezerwatach. A ja dalej marzę o podróży do Stanów Zjednoczonych. Teraz na plan pierwszy wysunął się Wielki Wąwóz rzeki Kolorado.
Marzę i coś się wybrać (a właściwie zebrać) nie mogę. No i na evencie „Życie bez ograniczeń” spotkałam niespodziewanie znajomą graficzkę. Gadało się super i Basia usłyszała o moim niezrealizowanym marzeniu”. Reakcja była natychmiastowa „A jaki problem? Kup mapę!”
Nasza Mapa
No i oto jest. Mapa świata. Przy okazji wydało się, że nauka geografii już była dawno temu i cieszy nas wodzenie palcem po mapie i odkrywanie gdzie dokładnie leży Sri Lanka, gdzie Mauritius itd.
A jako, że Polska jest również piękna i nadal wiele w niej mamy do zwiedzenia, na ścianie zawisła druga mapa. Mapa Polski.


