Zwiedzając Bled zainteresował nas, rozciągający się nieopodal, Triglavski Park Narodowy. Nie jesteśmy przygotowani do wspinaczek w górach ale chcieliśmy znaleźć jakiś szlak dla turystów w butach powiedzmy trekkingowych. I znaleźliśmy. Wąwóz Vintgar. Samochód zostawiliśmy w Bledzie i autobusem dojechaliśmy w okolice wąwozu. Od Bledu to niecałe 5 km.
Piękny widok na ośnieżone szczyty Alp Julijskich, a w dole szumiący górski potok. My lubimy stawać i się przyglądać różnym widokom więc wycieczka zajęła nam pół dnia. Ale wąwóz w jedną stronę można przejść w niecałą godzinę. Bilet do wąwozu to 5 euro. I to co fajne – można wyjść z wąwozu obejrzeć wodospad Šum i na ten sam bilet wejść z drugiej strony do wąwozu i wrócić do punktu wyjścia. Długość wycieczki to około 3,5 km, część trasy pokonuje się po drewnianych kładkach.
Wąwóz Vintgar
Wąwóz został odkryty przez Jakoba Žumera, ówczesnego burmistrza miejscowości Gorje, w 1891 roku. Dołem wąwozu płynie rzeka Radovna. Trasa prowadzi nad szumiącą rzeką między górami porośniętymi lasem.
Po drodze można zobaczyć zachowany w całości kolejowy most kamienny, który został zbudowany na początku XX wieku.
Wodospad Šum
Na zakończenie wąwozu rzeka tworzy wodospad Šum wysoki na 13 metrów. Jest to najwyższy wodospad rzeczny w Słowenii. Po wyjściu z wąwozu można obejrzeć wodospad z góry, z zawieszonego nad nim drewnianego mostka.
A można również zejść na dół tak jak pokazują drogowskazy i obejrzeć wodospad Šum z dołu. Sprawdziliśmy i polecamy obydwa warianty. Wróciliśmy z powrotem wąwozem odkrywając nowe widoki. Super wycieczka. Zimą wąwóz jest zamknięty. Można go zwiedzać od kwietnia do października.



