Dieta

Dieta i ciśnienie krwi

W tekście „Jak w pół roku straciłem 13 kg wagi? Czyli moje BMI i dieta.” opisałem jak od kwietnia 2017 roku uzyskałem kontrolę nad swoją wagą i ciśnieniem krwi.

Zgodnie z tym co uważają specjaliści prawidłowe ciśnienie krwi nie powinno przekraczać 140/90.

Ciśnienie krwi – wierzę, ale sprawdzam

Powolny wzrost ciśnienia krwi jest dla mnie niezauważalny. Do zmian samopoczucia przyzwyczajam się, zaś za jego pogorszenie winię niewyspanie, pogodę itp.

Na szczęście ciśnienie krwi i wagę sprawdzam raz w tygodniu. Niedzielny poranek jest dniem mierzenia i ważenia. Robię to zawsze przed śniadaniem.

Przykra niespodzianka

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Dieta, a waga i ciśnienie krwi

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przez trzy kolejne tygodnie moja waga wzrosła z 69,5 kg do 73 kg. Jest to 3,5 kg!

Dwie liczby oddzielone znakiem / oznaczają ciśnienie krwi. Górne wzrosło z 117 do 133 i zbliżyło się niebezpiecznie do granicy 140.

Szok

Jak to się stało, że dbający o zdrowie mam tak rosnące ciśnienie krwi? Zacząłem się zastanawiać. Moja dieta polegała na jedzeniu małych porcji co trzy godziny. Właściwie od wycieczki do Londynu (czyli od 7.XII.2018 roku) przestałem ją stosować. Rano było śniadanie w hotelu. Potem zwiedzanie i obiad w miejscu, które nam się podobało. Wieczorem kolacja. Zamiast sześciu małych posiłków były trzy duże, aczkolwiek chodziliśmy całe dnie. Wniosek – sam ruch to za mało.

Między powrotem z Wielkiej Brytanii, w końcem grudnia była realizacja planów zrobionych podczas wycieczki. Na plan dalszy zeszły jazda na rowerze, rozplanowane posiłki.

W międzyczasie było „pyszne spotkanie” ze znajomymi, które spowodowało, że w ciągu jednego wieczoru wykorzystałem limit kalorii na cały tydzień, a może i jeszcze dłużej 🙂

Wkrótce potem były Święta Bożego Narodzenia. Dwa dni spędziłem przy suto zastawionym stole. Potem było wyjadanie tego co po Świętach zostało.

Wynik – jak na obrazku.

Pan kotek był chory

W dzieciństwie lubiłem słuchać bajki o kotku, który rozchorował się bo zamiast jeść myszki zakradł się do spiżarni, w której była słonina i sadło.

Sam zrobiłem to samo. Zdrowy sposób odżywiania poszedł w odstawkę.

Na szczęście wagę i ciśnienie kontroluję. Wyłapałem zależności. Teraz wracam do posiłków co trzy godziny i codziennego ruchu po pół godziny, aby się zasapać.

O wynikach doniosę we wpisie.

Jedna myśl nt. „Dieta

  1. Pingback: - Śledzie z grzybami Polecamy pyszną i zdrową potrawę.54plus.eu

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.